poniedziałek, 14 czerwca 2010

Niedziela 13.06.2010

W sobotę strasznie mi się nudziło, gdyż każdy powybywał z domów i zostałam krótko mówiąc sama. Z moim bólem  brzucha. Dopiero około 18 wyszłam na rolki , a później poszłam na chwilę do Kasi. Niedzielę na szczęście zaplanowałam dzień wcześniej, więc nie było żadnych niespodzianek. :) Spotkałyśmy się z Adelą nad wisłokiem i przegadałyśmy 5 godzin ! Głównie były to plotki, no ale cóż, to jest chyba właśnie natura dziewczyn :P
Adela wysłała mi parę zdjęć. Możecie dzięki temu zobaczyć jak u nas jest cudownie :)
DSC00713

DSC00716

DSC00721
Niestety ostatnio Wisłok wylał , więc zapach nie był zbyt piękny…
DSC00729
A oto nasz ukochany murek , z którego rozpościerają się boskie widoki ! Pod mostem jest skatepark.
DSC00732
DSC00738
To chyba na tyle. Było bardzo fajnie. Teraz zjadłam pół batona w czekoladzie i mam okropne wyrzuty sumienia, więc najchętniej przebiegłabym 934582757 km. Szkoda, że raczej nie znajdę chętnych, a perspektywa samotnego biegania wcale mnie nie cieszy, tak więc pewnie odłoży mi się to w postaci tłuszczu.
Od jutra biorę się w garść… A tak dobrze mi szło :(

Asia :)

PS: mam na sobie:
bluzka - Tally Weijl
szalik - tesco
spodnie - amisu
baleriny - atmosphere
okulary - jakieś stoisko
torebka - ups, kupiłam ją dawno temu , na drugiej stronie ma rysunek Snoopiego... Czasem się jednak przydają kolory tej torebeczki, jak przykładowo teraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz